Archiwum Polityki

Sekret kapłana

Marian R. z Jordanowa na Podhalu, podejrzany o morderstwo i aresztowany, nie ma żalu do księdza proboszcza, który dopiero po dwóch latach wyjawił, że zna nazwisko rzeczywistego zabójcy.

Pani Irena z Bystrej Podhalańskiej pod Jordanowem była starą i samotną kobietą, ale na tyle zamożną, że stać ją było na regularne zatrudnienie złotej rączki, fachowca, który naprawi i płot dziurawy, i cieknącą rurę.

Dwa lata temu ktoś ją udusił. Podejrzenia policji skierowały się na Mariana R., murarza, tynkarza i w ogóle fachowca. Może dlatego, że nie miał pieniędzy, za dużo pił, a może dlatego, że w przeszłości zbyt często bił żonę.

Dwa włosy

Ale R.

Polityka 11.2003 (2392) z dnia 15.03.2003; Społeczeństwo; s. 92