Archiwum Polityki

Skazywać na wolność

Jak karać, aby nie tylko odpłacać sprawcy za zły czyn, ale też powodować, by nie powracał już na przestępczą drogę? Wbrew szablonom stosowanym przez polski wymiar sprawiedliwości, z kodeksu wynika, że jest możliwe łączenie obu funkcji kary. Piąta teza naszego cyklu brzmi: kary nie muszą być wysokie, aby spełnić swoją rolę.

Stanisław K. za okrutny gwałt połączony z morderstwem odsiedział piętnaście lat. Wyszedł z więzienia przedterminowo za dobre sprawowanie. Trzy tygodnie później popełnił taki sam czyn. W tej sprawie wszyscy wypełnili należycie swoje obowiązki. Organa ścigania ujęły K. dość szybko i przedstawiły niepodważalny akt oskarżenia. Sąd wydał zgodny z prawem i swoim sumieniem wyrok. Tyle tylko że cała ta procedura nie doprowadziła do niczego. Nie udało się ani zmienić sprawcy przestępstwa, ani uchronić społeczeństwa przed kolejną tragedią.

Polityka 9.2003 (2390) z dnia 01.03.2003; Kraj; s. 30
Reklama