Archiwum Polityki

Małe wcale nie jest piękne

Trzy miesiące po wyborach Austria wciąż nie ma nowego rządu. Właśnie rozpadły się kolejne negocjacje zwycięskich konserwatystów z ÖVP – tym razem z Zielonymi. Kanclerz Wolfgang Schüssel może sobie pozwolić na przeciąganie rozmów – i tak chodzi w glorii poskromiciela populisty Jörga Haidera z FPÖ, który w 2000 r. zmobilizował przeciwko Austrii większość Europy, a w wyborach poniósł ciężką porażkę.

Skąd te kłopoty z wyłonieniem rządu?

Możliwa była kontynuacja dotychczasowej koalicji Partii Ludowej z osłabionymi i skłóconymi wolnościowcami z FPÖ. Przeciwko temu wariantowi przemawiały jednak poważne tarcia programowe. ÖVP jest za rozszerzeniem UE na wschód, a FPÖ jest tu nadal rozdarta. Wariant drugi to wielka koalicja z socjaldemokratami. Uchodzi ona za austriacką specjalność, choć przez dwadzieścia lat (1966–1986) i od 2000 r. jej nie było.

Polityka 9.2003 (2390) z dnia 01.03.2003; Świat; s. 50