Archiwum Polityki

Niepiękni też potrafią!

Aspirowałam do inteligencji – nie udało się. Z aspiracji została nałogowa lektura (zaszczepiona przez mamę) m.in. „Polityki” i coraz mniejsza, zważywszy na coraz większe problemy z rzeczywistością, chęć śledzenia na bieżąco tego, co się dzieje w polityce, kulturze, nauce itd.

Teraz aspirują moje dzieci, ale raczej do podwyższenia swojej pozycji społecznej. I tu dochodzimy do sedna sprawy. „Polityka” podcina im skrzydła! Obydwoje są niscy (nie urodzi sowa sokoła – mawiała moja mama), o przeciętnej urodzie i inteligencji trochę powyżej średniej.

Polityka 9.2003 (2390) z dnia 01.03.2003; Listy; s. 67
Reklama