Archiwum Polityki

Bardzo duży worek

Pierwsze oznaki środowego spotkania w redakcji nadciągnęły przed południem od strony naszej kosmiczno-metalicznej windy, z której wysypał się szkolny drobiazg. Maluchy wędrowały po piętrach budynku, a wśród ogólnych śmiechów, poszturchiwań i chichotów dało się dosłyszeć m.in. taką oto opinię: – Ale głupio być dziennikarzem.

Wigilijne prezenty dla dzieci kojarzą się nam przeważnie z czymś niezwykłym, luksusem od święta – najnowszym modelem superzabawki, modnymi dżinsami, grą komputerową.

Polityka 9.2003 (2390) z dnia 01.03.2003; Społeczeństwo; s. 98
Reklama