Archiwum Polityki

Grudka błota w kosmosie

Francja–arogancja! – skwitował Władysław Bartoszewski wypowiedź prezydenta Chiraca. Wzywającego nas, żebyśmy siedzieli cicho jak mysz pod miotłą. W przeciwnym razie ta miotła wymiecie nas za próg Unii. Trzeba przyznać – francuski polityk dotknął nas do żywego. Jak tu siedzieć cicho w kraju, gdzie nawet chrząszcz brzmi w trzcinie? Inna rzecz: przywykliśmy, że Siostrzyca ma prawo do pouczeń, protekcjonalnego tonu. Bunty przeciwko temu dyktatowi zapisywane są na marginesach, w prywatnych kajetach.

Polityka 9.2003 (2390) z dnia 01.03.2003; Groński; s. 101
Reklama