Archiwum Polityki

Dziewięćdziesięciolecie profesora – jurora

Było to w latach 60. Profesor przyjmował egzamin z historii ustroju i prawa polskiego. Odpowiadała jedna z trzech siedzących w gabinecie osób. Zadał jeszcze jedno pytanie, by upewnić się, czy może jej postawić ocenę bardzo dobrą, czy tylko czwórkę z plusem. W tym momencie panienka zemdlała. Przerażony profesor wezwał pomoc, następnie poprosił o przywołanie taksówki, odwiózł studentkę do domu i... wrócił, by przeegzaminować pozostałych studentów. Dziewczynie do indeksu wpisał jednak czwórkę z plusem.

Polityka 51.2004 (2483) z dnia 18.12.2004; Ludzie i wydarzenia; s. 15