Czym smarować chleb? Najlepiej niczym, bo wszystkie substancje odżywcze, które zawierają popularne smarowidła, można dostarczyć organizmowi w innych produktach (olejach, wędlinach, serze, mleku), a cały nabiał bazuje na identycznych tłuszczach. To bardziej kwestia przyzwyczajenia i smaku, że pieczywo smarujemy tłuszczem. Mamy do wyboru margaryny, masła i tzw. miksy, w których znajdują się różne rodzaje tłuszczów i dodatków. Tłuszcze nie są jednorodne. Dzielą się na tłuszcze nasycone (pochodzą np. z mleka i mięsa; nie są zdrowe, bo podnoszą poziom cholesterolu we krwi zwiększając ryzyko miażdżycy i chorób układu krążenia) oraz nienasycone (nazywane ze względu na ich źródło roślinnymi, zdrowe, bo chronią przed miażdżycą), wśród których obecne są kwasy jedno- i wielonienasycone. Proporcje tych składników są różne w smarowidłach.
Masło
– ma najwięcej tłuszczów nasyconych, mniej – kwasów jednonienasyconych i bardzo mało wielonienasyconych. Tylko dzieci do 2 roku życia powinny jeść masło bez ograniczeń. Mają większe zapotrzebowanie na tłuszcz i nie odkłada się on w ich tkance tak jak u dorosłych. W Polsce uważa się niesłusznie, że masło jest naturalnym produktem. Pod względem zawartości substancji chemicznych jest zbliżone do margaryn, czego jednak producenci nie ujawniają na opakowaniach.
Margaryna
– zawiera tłuszcz roślinny, ma najwięcej kwasów jedno- i wielonienasyconych, a najmniej tłuszczów nasyconych. Ze względów zdrowotnych powinniśmy jeść margaryny miękkie (w kubkach).
Miksy
– są mieszanką maślanego tłuszczu zwierzęcego i roślinnego. Efekt jest taki, że mają więcej od margaryn niezdrowych tłuszczów nasyconych oraz niewiele jedno- i wielonienasyconych, za to łatwiej się rozsmarowują.