Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Sosy

Wytwarzane przemysłowo sosy do mięs, makaronów, ryżu i sałatek – w proszku lub o konsystencji płynnej – mogą zawierać znaczne ilości tłuszczu lub soli, która pełni w nich rolę konserwanta. Nie są więc dodatkami polecanymi do częstego spożycia, choć z pewnością są dużym ułatwieniem w kuchni – wystarczy kilka minut, by z torebki lub słoika przyrządzić gotową potrawę. Przy wyborze sosu kierujemy się oczywiście jego przeznaczeniem (do pieczeni, spaghetti, sałatek), ale należy zwracać także uwagę na podaną wartość kaloryczną produktu i wybierać ten, gdzie jest jak najmniej kalorii. Surówki i sałatki, zamiast takim sosem, zdrowiej jednak skrapiać oliwą z oliwek lub innymi olejami roślinnymi; patrz oleje. Albo klasycznym sosem winegret, który składa się z oliwy lub oleju słonecznikowego oraz octu winnego z dodatkiem soli i świeżo zmielonego pieprzu.

Maltodekstryna – biały proszek o lekko słodkim smaku, znany już z dodatków do zup w proszku i margaryn, sosom dodaje gęstości.

Preparaty smakowe – półfabrykaty powstające poprzez wymieszanie w odpowiednich proporcjach surowców (np. soli, ekstraktu drożdżowego, glukozy) z wodą, wysuszenie i zmielenie; poprawiają smak.

E 150c (karmel) – podobnie jak niektórym zupom w proszku nadaje potrawie brunatną barwę, więc do sosu pieczeniowego dobrze pasuje (choć w nazwie jest „sos jasny”); patrz zupy.

E 330 (kwas cytrynowy) – chroni dodawany tłuszcz przed jełczeniem; patrz masło i margaryny oraz ryby.

E 621 (glutaminian sodu) – pikantny dodatek smakowy; patrz wędliny.

Dodatki 47.2004 + Polityka. Książeczka do spiżani. Co jesz w jedzeniu? (90107) z dnia 20.11.2004; s. 18
Reklama