Archiwum Polityki

I być, i mieć

W świetle telewizyjnych kamer politycy żądają jawności majątkowej w życiu publicznym. W zaciszach gabinetów jednak wymyślają, jak tu z ujawniania swych dóbr się wywinąć. Przejawiają w tym dużo inwencji.

A teraz pocałujcie mnie w dupę! – zakończył swoje oświadczenie majątkowe January Zaradny, radny Swarzędza. Deklaracja, wraz z innymi złożonymi przez samorządowców, została opublikowana na stronach internetowych urzędu. Gdy sprawa stała się głośna, solidarność z Zaradnym wyrażały w Internecie setki ludzi przeciwnych ujawnianiu majątków osób publicznych. Nieoczekiwanie dla samego Zaradnego jego „dupa” stała się ich manifestem.

Chciałem tylko zaprotestować przeciwko temu, że zmusza się szaraczków takich jak ja do ogłoszenia całemu światu, ile mają pieniędzy, a nikt nie interesuje się majątkami aferzystów – tłumaczy Zaradny.

Polityka 32.2004 (2464) z dnia 07.08.2004; Kraj; s. 24
Reklama