Archiwum Polityki

Oczekiwana zamiana miejsc

W Sejmie pod koniec kadencji pojawiły się pomysły na kolejne urzędy. Lewa strona próbuje budować w administracji barykady, prawa przygotowuje się już do zdobycia twierdzy. Co cztery lata wahadło zmian kadrowych odchyla się raz w lewą, raz w prawą stronę. Jednak wbrew prawom fizyki zamiast wytracać impet, ciągle nabiera rozmachu.

Jan Pastwa, szef Urzędu Służby Cywilnej, zauważa: – Najważniejsze zmiany zapewniające stabilność w przestrzeni publicznej politycy wprowadzali albo na początku, albo na końcu kadencji. W zapale reformatorskim lub aby coś „podrzucić” następnej ekipie. Zgodnie z tą zasadą pod koniec maja Sejm przyjął trzy ustawy, które premier Marek Belka zapowiedział już w exposé. Urzędnicy służby cywilnej mogą nazwać je rewolucyjnymi. Są jak cement wlany w chybotliwą konstrukcję administracji.

Polityka 23.2005 (2507) z dnia 11.06.2005; Kraj; s. 36
Reklama