Archiwum Polityki

Sin City

Sfilmowany przez Roberta Rodrigueza komiks Franka Millera przypomina mroczny, postmodernistyczny film rysunkowy, w którym aktorzy poruszają się w wirtualnych dekoracjach w tak naturalny sposób, jak zostało to już pokazane w filmie „Sky kapitan”. Różnica polega na tym, że istotą świata „Sin City” jest karykatura i przemoc. Obdarzone urodą lalek Barbie nieziemsko piękne dziewczyny, zarabiające na życie zmysłowym tańcem i świadczeniem erotycznych usług, chętnie pociągają za spust karabinów maszynowych i rozszarpują gardła co bardziej natarczywym klientom.

Polityka 23.2005 (2507) z dnia 11.06.2005; Kultura; s. 70
Reklama