Archiwum Polityki

Autostopem przez galaktykę

Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdyby kosmiczni planiści postanowili wytyczyć nową autostradę międzygalaktyczną i na drodze stanęłaby im niepozorna planeta Ziemia? Trzeba ją unicestwić. Od takiego właśnie zdarzenia zaczyna się „Autostopem przez galaktykę”, a później napięcie rośnie. Nie jest to jednak kolejna mutacja coraz bardziej mrocznych „Gwiezdnych wojen”, lecz komedia w stylu Monty Pythona. Autor pierwowzoru książkowego Douglas Adams współpracował z Latającym Cyrkiem wprawdzie dość luźno, lecz wpływy widać.

Polityka 23.2005 (2507) z dnia 11.06.2005; Kultura; s. 71
Reklama