Archiwum Polityki

Zamułłona demokracja

Pół roku po historycznych wyborach w Iraku sąsiedni Iran idzie 17 czerwca do wyborów prezydenckich – bez większych złudzeń.

Proszę nie podawać mojego nazwiska, bo wybieram się do Iranu – zaznacza rozmówczyni „Polityki”, wykształcona w Polsce młoda uczona. O to samo prosi nas badaczka Iranu pracująca w jednym z instytutów w zachodniej Europie, podając ten sam powód: obawę, że nie dostanie wizy wjazdowej do Islamskiej Republiki Iranu. Obie panie kochają Iran, a żyją ze studiowania jego problemów – nie mogą ryzykować, że zamiast wizy dostaną szlaban.

Polityka 24.2005 (2508) z dnia 18.06.2005; Świat; s. 54