Archiwum Polityki

Gra wstępna

Posługując się formą klasycznego melodramatu 45-letni japoński reżyser Takashi Miike zrealizował błyskotliwy, prowokujący film, który wymyka się prostym gatunkowym kwalifikacjom. Pierwsza połowa „Gry wstępnej” niewiele się różni od standardowej, psychologicznej historyjki o panu w średnim wieku, który po śmierci żony stara się znaleźć godną następczynię. Za namową doświadczonego przyjaciela z branży filmowej organizuje fikcyjny casting i zaczyna się spotykać z wybraną przez siebie dziewczyną.

Polityka 26.2005 (2510) z dnia 02.07.2005; Kultura; s. 52
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >