Archiwum Polityki

Krzysztof Gierałtowski, fotografik, o posłannictwie fotografii i wystawach portretów

Od przeszło 30 lat robię portrety Polaków. Tych wspaniałych i tych mniej. Od dzieciństwa interesowali mnie ludzie – jacy naprawdę są, co myślą o świecie i o mnie. Jeżeli indywidualność vis-à-vis jest wielka, to zabawa staje się bardziej interesująca. Moja kolekcja „Polacy, portrety współczesne” zbliża się do 100 tys. zapisanych zdjęć. Jako outsider nie cierpiałem dawnych partyjnych funkcjonariuszy, ale częstokroć byli bardziej interesujący od dzisiejszych prezesów – nuworyszów stających wobec fotografa z rozdziawioną gębą.

Polityka 26.2005 (2510) z dnia 02.07.2005; Kultura; s. 53
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >