Archiwum Polityki

Chiński ogień

Sprawne posługiwanie się fajerwerkami i dorobienie do tego zajęcia przekonującej filozofii może uczynić artystę sławnym. To jest przypadek Chińczyka Cai Guo-Qianga. Pokazy pirotechniczne organizował dla największych muzeów i galerii świata, zapewniając sobie status twórcy oryginalnego i znanego. W jego dziełach pojawiają się też jacuzzi (wraz z kąpiącymi się), kolejki z wesołego miasteczka, stare łodzie czy pole golfowe. Udało mu się nawet przedłużyć o 10 kilometrów Mur Chiński, co prawda jedynie za pomocą zapalonego lontu, ale zawsze coś.

Polityka 26.2005 (2510) z dnia 02.07.2005; Kultura; s. 55
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >