Archiwum Polityki

Poszarpany świat

Mało kto zdaje sobie sprawę, że żyjemy w świecie fraktali – dziwnych i skomplikowanych figur geometrycznych, które odznaczają się regularnością w nieregularnościach i zadziwiają samopodobieństwem.

Potwory – tak o nich mówiono na początku XX w. Zwyrodniałe funkcje matematyczne – gdy próbowano ręcznie szkicować ich wykresy, otrzymywano formy postrzępione, rozwidlające się na niezliczone członki. Na papierze pojawiały się figury dziwne, samopodobne – ich fragmenty były bowiem pomniejszonymi obrazami całości. O nie, te upiory nie obudziły się, gdy rozum spał. Wprost przeciwnie – najwybitniejsi uczeni powołali je do życia świadomie, by udowodnić, że świat matematyki swym bogactwem wykracza daleko poza prostotę przyrody.

Polityka 26.2005 (2510) z dnia 02.07.2005; Nauka; s. 68
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >