Archiwum Polityki

Kawa w Caffè Greco

W miejscu opisanym albo tylko nazwanym przez pisarza zawsze jest mniej, niż zostało opisane lub nazwane. Znam tę prawdę na wylot, znam ją tym bardziej, że sam ją – przynajmniej w tej wersji – ułożyłem. Maniakalnie powtarzam, że nieważne, jak było – ważne, jak się pisarzowi, zwłaszcza wielkiemu pisarzowi, napisało i na nic nauka, na nic wiedza, na nic przekonania – sam we własne sidła wpadłem. Łaziłem po Rzymie i licho mnie podkusiło – polazłem do Caff?

Polityka 26.2005 (2510) z dnia 02.07.2005; Pilch; s. 94
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >