Archiwum Polityki

Telewizja w zawieszeniu

Po dziewięciu miesiącach od mojego zawieszenia w roli członka Zarządu TVP [o czym pisała POLITYKA 19 i 22, proponując, aby definitywnie zastąpić R. Pacławskiego inną osobą], nikt już chyba nie wierzy, że całe telewizyjne zło nazywa się Ryszard Pacławski. Nie odczuwam jednak żadnej satysfakcji z tego powodu. (...) Najsmutniejszy jest upadek Jedynki. Zniknęły programy, które cieszyły się popularnością i uznaniem widzów. Zastąpiły je nowe produkcje wprowadzane bez rzetelnej analizy kosztów i potencjalnych zysków oraz wartości misyjnej, jak choćby „Miasto Marzeń”, zapowiadane jako flagowy program.

Polityka 26.2005 (2510) z dnia 02.07.2005; Listy; s. 98
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >