Archiwum Polityki

Nóż na gardle rzeźnika

Przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej rozpoczął się proces Ryszarda Niemczyka ps. Rzeźnik, uważanego za jednego z najgroźniejszych polskich przestępców ostatnich lat. Sądzony będzie w weekendy, ponieważ zastosowane nadzwyczajne środki ostrożności doprowadziłyby w zwykłe dni do paraliżu pracy całego bielskiego sądu. Jest bowiem kogo strzec i kogo się obawiać.

Podczas rozprawy siedzi w zamkniętej, przeszklonej klatce. Jest spokojny, jego twarz wydaje się mniej złowieszcza niż ta z listu gończego. Stał się symbolem zła, ucieleśnieniem koszmarnego snu o bezwzględnym bandycie; teraz jakby oswojony, ale bynajmniej nie skruszony.

Oskarżono go o 15 przestępstw, w tym o udział w zabójstwie w grudniu 1999 r. w Zakopanem Andrzeja Kolikowskiego ps. Pershing, szefa pruszkowskiej mafii, i o brawurową ucieczkę z więzienia w Wadowicach w październiku 2000 r.

Polityka 4.2006 (2539) z dnia 28.01.2006; Społeczeństwo; s. 88