Archiwum Polityki

Sienkiewicz i Żurawski

Najlepiej by było, jakby wspólnemu posiedzeniu obu izb, Sejmu i Senatu, uroczyście czczącemu ćwierćwiecze Solidarności, przewodziła orlenowska komisja śledcza. Byłoby tak najstosowniej. Komuchów w niej nie ma, więc niesmaków żadnych, a symbolika niedościgła. Mam dalej uzasadniać i rozwijać ten zapierający dech obraz? Nie ma potrzeby. Toteż daję go jako dygresję wstępną, bo o czym innym chcę opowiedzieć.

Zdarzyła mi się tajemnicza przygoda intelektualna – miałem zamiar przeczytać „Potop”, a przeczytałem „Quo vadis?

Polityka 33.2005 (2517) z dnia 20.08.2005; Pilch; s. 83