Archiwum Polityki

Hawaje, Oslo

Dziwaczny tytuł: „Hawaje, Oslo” norweskiego filmu Erika Poppe sugeruje beztroską komedię o rozkoszach wakacyjnych przygód nastolatków. Jest to wrażenie mylne, chodzi bowiem o dość ponury dramat psychologiczny, bliski stylistycznie znakomitemu filmowi „21 gramów” Meksykanina Alejandro Gonzaleza Inarritu. Poplątana, wielowątkowa fabuła „Hawaje, Oslo” przypomina równie skomplikowaną mozaikę, w której początkowo trudno jednak dostrzec żelazną logikę.

Polityka 5.2006 (2540) z dnia 04.02.2006; Kultura; s. 52
Reklama