Archiwum Polityki

Felieton ornitologiczny

Jak wiadomo, choć nie jest to może nazbyt moralne, nieszczęście jednych jest z reguły szczęściem drugich. Ponadwiekowa ta reguła działa i dzisiaj. Siarczyste mrozy, które ścięły Rzeczpospolitą w ostatnich tygodniach, są piekłem dla bezdomnych i ofiar niektórych spółdzielni mieszkaniowych, rajem natomiast dla ornitologów. Ptactwo wodne bowiem nie mogąc przebić się przez skorupę lodu, żeby znaleźć pożywienie, ucieka nad akweny z różnych powodów niezamarznięte. Na przykład nad jeziorko siekierkowskie, sztucznie podgrzewane przez pobliską elektrociepłownię.

Polityka 5.2006 (2540) z dnia 04.02.2006; Stomma; s. 87
Reklama