Archiwum Polityki

Bomba z bombaju

W piątek 9 września pewien polski filmowiec (nazwisko znane redakcji) wyjął ze skrzynki pocztowej kopertę. Była zaadresowana na jego nazwisko, ale dane nadawcy brzmiały obco – imię arabskie, nazwisko hinduskie, przesyłkę nadano w Bombaju. Zaniepokoił się, kiedy trzymając kopertę wyczuł palcami, że zawiera jakąś miękką substancję, być może proszek. W czasie histerii wąglikowej był akurat w USA i zapamiętał apele do obywateli, jak się w takich przypadkach zachowywać.

Polityka 38.2005 (2522) z dnia 24.09.2005; Ludzie i wydarzenia; s. 18