Archiwum Polityki

Atrakcyjny Kazimierz

Naród wybrał Kaczyńskich. Dla wielu był to szok. Nie wiadomo dlaczego. Kaczyńscy wybrali Marcinkiewicza. Znowu szok. I też nie wiadomo dlaczego. Teraz będzie wybierał Marcinkiewicz. Znów będzie szok. Dlaczego?

Spodziewałam się tego – stęknęła podobno żona Kazimierza Marcinkiewicza, kiedy krótko przed konferencją prasową zadzwonił do domu, żeby ostrzec rodzinę, że jest kandydatem PiS na urząd premiera. Była to pewnie jedyna osoba, która w taki sposób przyjęła decyzję braci Kaczyńskich. Wszyscy inni byli zaskoczeni, zdziwieni, poruszeni, rozczarowani, nieufni lub wręcz oburzeni.

Dlaczego akurat Kazimierz Marcinkiewicz? Można powiedzieć, że Jarosław Kaczyński nie miał wielkiego wyboru.

Polityka 40.2005 (2524) z dnia 08.10.2005; Raport; s. 12