Archiwum Polityki

Przeprowadzka

Piszę na skraju stołu, w pokoju zawalonym przeprowadzkowymi kartonami – jednymi już wypatroszonymi, innymi otoczonymi słodką tajemnicą, czy zawierają garnki, książki, czy obuwie. W pośpiechu nic oczywiście nie zostało oznaczone, toteż chaotycznie przenosimy paki z parteru na piętro i odwrotnie. Są to z reguły czynności głęboko bezsensowne, stwarzają jednak pozory aktywności, która w bliżej nieokreślonym czasie doprowadzić ma do urządzenia domu. Przeprowadzka jest rzeczą straszną, ale też swoiście pouczającą.

Polityka 43.2005 (2527) z dnia 29.10.2005; Stomma; s. 109