Archiwum Polityki

Słodko-gorzkie zwycięstwo

Im więcej dni upływa od szczęśliwego uwolnienia bułgarskich pielęgniarek (na fot. powitanie w Sofii) i palestyńskiego lekarza z libijskiej niewoli, tym obficiej wyciekają wieloznaczne szczegóły tej operacji. Otóż Francja położyła na stole negocjacji w Trypolisie nie tylko reaktor jądrowy, ale także dostawy uzbrojenia: rakiet przeciwczołgowych Milan za 296 mln euro oraz systemu łączności Tetra za prawie 1,3 mld euro. Wpierw temu żarliwie zaprzeczała, ale po rewelacjach syna Muammara Kadafiego, Saifa Al-Islama, przyznała, że negocjacje toczyły się od wielu miesięcy i jeśli nie Francja, interes ubiłby inny kraj (embargo na handel z Libią zostało przecież zniesione), więc czemu to Paryż nie miał zarobić?

Polityka 32.2007 (2616) z dnia 11.08.2007; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 19