Archiwum Polityki

Marsz entuzjastów

Jeśli w radyjku głos zapowiadającego pogodę poprzedzi szelest, nie dziwcie się państwo: to zaszeleściła lojalka wypełniona dla IPN. Bez tej kartki od spowiedzi nie ma mowy o dostępie do mikrofonu. Hasełko „mikrofon dla wszystkich” dziś brzmi anachronicznie. Chyba że chodzi o podsłuch, popularną zabawę polityków i biznesmenów, która zatraciła cechy elitarności. Na wolnym rynku można dostać wyrafinowane cacka cieszące ucho żądnych wiedzy, kto, z kim, o czym i za ile.

Polityka 16.2007 (2601) z dnia 21.04.2007; Groński; s. 107
Reklama