Archiwum Polityki

Nikozja nie Berlin

W Berlinie rozwalanie muru poszło sprawniej niż w Nikozji. Co jeszcze raz potwierdza prawdę, że na Cyprze wszystko jest bardziej skomplikowane. Kiedy już opadł kurz z usuwanych betonowych zapór przegradzających w połowie Ledrę, kiedyś główny deptak handlowy stolicy, i opadł entuzjazm, że oto znika ostatni mur dzielący Europę i ostatnie zimnowojenne zasieki – zaczęły się problemy. A mur zastąpiła dobrze strzeżona przegroda z blachy falistej. Prezydent Papadopoulos wyznaczył szereg warunków, aby to nowe symboliczne przejście mogło zostać uruchomione, m.

Polityka 11.2007 (2596) z dnia 17.03.2007; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 17
Reklama