Archiwum Polityki

Czasy i ludzie

Właśnie kończymy obchody naszego jubileuszu. Do redakcji „Polityki” przyszło mnóstwo listów, w znakomitej większości wyrażających uznanie dla całej 50-letniej historii pisma, odwiedzili nas też Czytelnicy, którzy i dzisiaj są z nami, wielu z nich zresztą od kilku dziesiątków lat. Toczyliśmy długie rozmowy wokół chyba najważniejszego pytania: z czego mianowicie „Polityka” może być dumna?

Nie zawiedli także koledzy dziennikarze, zwłaszcza ci z obozu IV RP, na to pytanie mają gotową odpowiedź, ba, więcej – właściwie uważają, że tego pytania w ogóle nie powinno się zadawać. Bo „Polityka” nie powinna była powstać, potem istnieć, a już na pewno powinna była zginąć w 1989 r. A jeśli dzisiaj jest i dobrze daje sobie radę, nadal ma najwięcej nabywców spośród wszystkich tygodników opinii, to jest to jakaś niesprawiedliwość losu, bez mała dowód na działanie szarej sieci, która niecnie oplotła Trzecią RP.

Polityka 11.2007 (2596) z dnia 17.03.2007; Polemiki; s. 96
Reklama