Archiwum Polityki

Tusku! Tusku!

Nad Platformą Obywatelską zdaje się unosić widmo porażki. Co sondaż, to brak dobrych wiadomości: PiS zyskuje przewagę, PiS ciągle na przedzie, pisowsko-prezydencko-rządowo-telewizyjny walec jedzie i miażdży rywali. Ale przecież tych wyborów nikt jeszcze nie wygrał. I nie przegrał.

W  sztabie wyborczym PiS panuje radość. To słychać, widać i czuć, zwłaszcza w wystąpieniach premiera. Zdobędziemy samodzielnie większość, a jeśli nie – to rozjedziemy PO po wyborach. Bo Platforma pęknie, wprowadzimy do gry Rokitę (Jana, oczywiście, bo pani Nelly już PO osłabia), dołożymy Jarosława Gowina, który chciałby przyłączenia PO do PiS. Za nimi pójdą inni, bo przecież stanowisk do rozdania będzie co niemiara. I rządzimy. Już bez wstydu, bez awantur, bez chamów i warchołów, może nawet oligarchom się odpuści, bo jednak mogą się przydać (vide: Kulczyk z tą Autostradą Wielkopolską).

Polityka 41.2007 (2624) z dnia 13.10.2007; Temat tygodnia; s. 12