Archiwum Polityki

Trumny Michnika i Kaczyńskiego

Między czym a czym przyszło nam wybierać – zadaje pytanie „Polityka”. Otóż na poziomie najbardziej elementarnym mamy do czynienia z plebiscytem pod hasłem – czy jesteś za Jarosławem Kaczyńskim, czy przeciw niemu.

Formułę plebiscytu „w sprawie Kaczyńskiego” skwapliwie podchwyciły wszystkie trzy główne partie. PiS, bo trudny dla niego temat oceny rządu zostaje zastąpiony jakże wygodnym sporem o klasę polityczną jego lidera. Ten spór przydaje Kaczyńskiemu znaczenia, czyniąc go ośrodkiem polskiej polityki, co w dalszych etapach ma doprowadzić – takie w moim przekonaniu są plany PiS – do zdefiniowania Jarosława Kaczyńskiego jako męża opatrznościowego. Drugiego Piłsudskiego czy też de Gaulle’a, uosabiającego narodowe aspiracje, człowieka prowadzącego swoich obywateli do prawdziwej demokracji, prawdziwego rynku i prawdziwej suwerenności. Tak zdefiniowanego męża opatrznościowego wszelka krytyka ze strony elit nie tylko nie będzie w stanie już osłabić. Ona go będzie wzmacniać, bo elity – w oczywisty sposób – żadnego alternatywnego męża opatrznościowego nie będą w stanie Kaczyńskiemu przeciwstawić.

Dla opozycji tak ustawiony plebiscyt również jest wygodny, bo nic ani nikt nie budzi w przeciwnikach PiS tak silnych emocji jak sam Kaczyński. Nawet Giertych, nawet Lepper, nawet sam Rydzyk. Kaczyński stał się dla części społeczeństwa synonimem największego możliwego zła. Pozbawione własnych silnych tożsamości LiD i PO robią więc to, co w czasie każdej kampanii jest najbardziej naturalne, korzystają z najsilniejszych negatywnych emocji. Dodatkowo je wzmacniając kreśleniem autorytarnych scenariuszy, które sugerują, że obserwujemy rodzącego się despotę, Juliusza Cezara rozmyślającego właśnie nad tym, czy nie nadszedł czas, by sięgnąć po koronę.

Poza konstatacją, że ten plebiscyt jest dla wszystkich wygodny, pozostaje jeszcze pytanie, czy jest racjonalny. Otóż w żadnym stopniu. Przydaje Kaczyńskiemu formatu, jakiego lider PiS nie ma i nigdy mieć nie będzie.

Polityka 41.2007 (2624) z dnia 13.10.2007; Kraj; s. 20
Reklama