Archiwum Polityki

Kapelusz z homarem

Setki niezwykłych dzieł oglądać można na otwartej kilka dni temu w rotterdamskim Museum Boijmans Van Beuningen wystawie „Surrealistyczne rzeczy”. Ekspozycja stawia pytania o relacje między sztuką wysoką a komercją.

Spośród rozlicznych kierunków w sztuce, rozwijających się gwałtownie przed II wojną światową, surrealizm był bodaj jedynym, który nie zadowalał się malowaniem i rzeźbieniem, lecz śmiało anektował różne obszary tzw. sztuki użytkowej. Od mebli i ceramiki, przez ubrania i scenografię, po plakat i biżuterię. Przedmioty, które wymyślali surrealiści, były przeróżne. Śmieszne – jak wyściełana jedwabiem taczka Oscara Domingueza, absurdalne – jak kapelusz w kształcie buta Elsy Schiaparelli, i praktyczne – jak łoże zaprojektowane przez Maxa Ernsta.

Polityka 41.2007 (2624) z dnia 13.10.2007; Kultura; s. 94