Archiwum Polityki

Kilku biednych bogaczy

Gdyby sporządzić ranking najbardziej przestraszonych oligarchów (dawniej zwanych największymi biznesmenami), to o palmę pierwszeństwa walczyliby ze sobą: Jan Kulczyk, Jerzy Starak oraz Ryszard Krauze. Tuż za nimi plasowałby się Aleksander Gudzowaty, Zygmunt Solorz-Żak oraz Zbigniew Niemczycki. Pierwsza trójka już urządziła się poza krajem, reszta walczy na miejscu. Ich interesy zawsze w sporym stopniu zależały od polityków, ale nigdy aż tak bardzo jak teraz.

Najdłużej, bo od czasu komisji śledczej do spraw Orlenu, dociskany był Jan Kulczyk. Wprawdzie do tej pory nie padły żadne twarde – dzisiaj mówi się „procesowe” – zarzuty, ale wiadomo, że władza biznesmena nie lubi. Doktora Jana nie widziano już w Polsce od grudnia. Wynajął okazałe biuro w Londynie i tam ma zamiar nawiązywać nowe biznesowe znajomości. Jego byli współpracownicy podpowiadają, że w światowe kręgi wprowadzi Jana znana firma PR Bell-Pottinger.

Polityka 43.2007 (2626) z dnia 27.10.2007; Raport; s. 32