Archiwum Polityki

Miasto słońca

Dokumentalny debiut reżyserski młodego Duńczyka Asger Letha „Miasto słońca” może przyprawić o zawrót głowy. Ogląda się go z równym niedowierzaniem, co słynną sagę o brazylijskich fawelach „Miasto Boga”. Zrealizowany w podobnej manierze stylistycznej film Letha (szybki montaż, dynamiczne ujęcia, rapowe tempo) opisuje dramatyczny moment rozbicia młodocianych gangów grasujących w slumsach haitańskiej stolicy Port-au-Prince i wspierających dyktatorskie rządy prezydenta Aristide’a.

Polityka 43.2007 (2626) z dnia 27.10.2007; Kultura; s. 60