Archiwum Polityki

Nic, czyli coś

Rozmowa z prof. Frankiem Wilczkiem, fizykiem uhonoro­wanym Noblem, o tym, czy Wszechświat gra jak z nut

Karol Jałochowski: – W obliczu tak onieśmielającego rozmówcy dziennikarzom zdarza się doświadczyć gwałtownego, znanego ze szkolnych koszmarów uczucia, że nie odrobiło się lekcji, a dzwonek tuż tuż. Próżnia doskonała. Nasuwa się wówczas pytanie o to, czy coś piszczy w pustce?

Frank Wilczek: – Ano właśnie! Pusta przestrzeń wcale nie jest pusta. Wiele się w niej dzieje. Badania nad nią to wielki rozdział nauki XX w.

Po pierwsze, próżnię wypełniają fluktuacje kwantowe [chwilowe, lecz zachodzące nieustannie zmiany ilości energii w pewnym punkcie przestrzeni; być może cały Wszechświat powstał z niczego właśnie jako fluktuacja kwantowa – przyp.

Polityka 51.2007 (2634) z dnia 22.12.2007; Nauka; s. 120