Archiwum Polityki

Prawa ręka Arabski

Dzięki kolejnym decyzjom premiera Donalda Tuska powoli wypełniają się wakaty w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 16 listopada szefem Kancelarii został 39-letni Tomasz Arabski, gdański dziennikarz i wieloletni przyjaciel premiera (obaj interesują się piłką nożną i grywają razem mecze). Arabski był m.in. reporterem Radia Wolna Europa, redaktorem naczelnym katolickiego Radia Plus, a także szefem „Dziennika Bałtyckiego”. Po wyborach w 2005 r. Platforma Obywatelska wystawiła go jako swojego kandydata do zreformowanej KRRiT, ale przepadł w głosowaniu w Sejmie w wyniku braku poparcia ze strony rodzącej się koalicji PiS-LPR-Samoobrona. Od tamtego czasu Arabski pełnił funkcję członka zarządu Radia Gdańsk. Teraz pokieruje bezpośrednim zapleczem rządowym, do którego Tusk zaprosił m.in. Władysława Bartoszewskiego (został pełnomocnikiem ds. międzynarodowych w randze sekretarza stanu) oraz Sławomira Nowaka (szefa gabinetu politycznego). Nieoficjalnie wiadomo, że Arabskiemu zależało na tym ostatnim stanowisku, lecz przypadło ono autorowi kampanii wyborczej PO. Mimo to nowy szef Kancelarii nie powinien narzekać na deficyt władzy: – Spotkałem się z panem Arabskim i wyjaśniłem mu, jak funkcjonuje Kancelaria. To, czy szef Kancelarii Premiera stanie się szarą eminencją, zależy od jego intencji. Funkcję tę można sprawować urzędniczo i czysto politycznie – na zasadzie cichej konkurencji z premierem – tłumaczy Mariusz Błaszczak, szef Kancelarii Premiera za rządów Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego, obecnie poseł PiS.

Rzeczywiście, prerogatywy szefa Kancelarii sięgają daleko i dają możliwość współkształtowania polityki rządu. Arabski będzie odpowiadał np.

Polityka 48.2007 (2631) z dnia 01.12.2007; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 6
Reklama