Archiwum Polityki

Zbiórka głosów

Na czele samotny lider, daleko w tyle zmęczony peleton przed ostatnim punktem żywieniowym. Strata nie maleje, a do mety z napisem „wybory” już blisko. Decydujące tygodnie prezydenckiej kampanii, z telewizyjną prezentacją, są dla rywali Kwaśniewskiego ostatnią szansą na pozyskanie nowego elektoratu. Jeśli coś istotnego ma się zmienić do dnia wyborów, to niemała część społeczeństwa musiałaby przenieść swoje sympatie na rywali obecnego prezydenta.

Badania opinii publicznej pozwalają określić, jakich wyborców do tej pory pozyskali poszczególni kandydaci (patrz ramki). Nie mogą one nastrajać optymistycznie przeciwników Aleksandra Kwaśniewskiego. Wynika z nich bowiem, że obecny prezydent wygrał przez minione pięć lat co najmniej dwie ważne bitwy. Pierwszą – o kobiecy elektorat. W poprzednich wyborach miał więcej sympatyków wśród mężczyzn (kobiety przeważały wówczas wśród zwolenników Lecha Wałęsy), teraz cieszy się większą popularnością u kobiet; dużo tu zawdzięcza z pewnością żonie Jolancie.

Polityka 38.2000 (2263) z dnia 16.09.2000; Kraj; s. 24