Archiwum Polityki

Zły scenariusz dobrego wujka

Kasa pusta, a rząd gra na zwłokę. Zamiast szybkich i twardych decyzji mnoży warianty ewentualnych rozwiązań i próbuje oszacować ciągle powiększający się niedobór w budżecie. Nie wiadomo bowiem, czy – oprócz 20,5 mld zł deficytu zapisanego w ustawie – zabraknie jeszcze 7,5 czy też 10, a może jeszcze więcej miliardów złotych.

Mówi się o koniecznych cięciach wydatków, ale ciągle nie wiadomo, kogo miałyby dotknąć; skoro i tak każdy resort ma za mało. Tak naprawdę bez większego bólu można wstrzymać tylko finansowanie inwestycji centralnych. Na nich jednak zaoszczędzi się miliony, a nie miliardy. Można też próbować ciąć po równo – każdemu z resortów taką samą część dotacji, co zrobiono już w ubiegłym roku. Ale na trzy miesiące przed wyborami nikt się na to nie odważy.

Liczenie głosów skłania polityków już nawet nie do bandażowania chorej gospodarki, ale tylko do znieczulania społeczeństwa.

Polityka 26.2001 (2304) z dnia 30.06.2001; Wydarzenia; s. 18