Archiwum Polityki

Pekin w pocie czoła

Z 200 Polaków, którzy wystartują w igrzyskach olimpijskich w Pekinie, tylko co dziesiąty ma w miarę realne szanse na medal. Już dziś wiadomo, że większość wróci z niczym. O polityce i Tybecie nie chcą mówić. W sumie trudno się dziwić patrząc, jak ciężko pracują.

Jeśli z 906 medali, które będą do zdobycia za cztery miesiące w Pekinie, uda nam się przywieźć dwadzieścia, to Polski Komitet Olimpijski uzna to za sukces. Tyle ich właśnie Polacy zdobyli we wszystkich ubiegłorocznych mistrzostwach świata w dyscyplinach olimpijskich.

– Gdyby ktoś przed igrzyskami zagwarantował nam taką ilość medali, to brałbym to w ciemno – mówi Kajetan Broniewski, dyrektor generalny Polskiego Komitetu Olimpijskiego. – Bo na igrzyskach o tytuły będzie znacznie trudniej niż na mistrzostwach świata.

Polityka 16.2008 (2650) z dnia 19.04.2008; Temat tygodnia; s. 14
Reklama