Archiwum Polityki

Blue Floyd pięknie gra Pink Floyd

Blue Floyd, Begins, Airline Records 2008

Jako człowiek podejrzliwy z jeszcze większym niepokojem niż w przypadku Kelly Richey oglądałem płytę czegoś, co nazwało się Blue Floyd. Odniesienie do Pinka oczywiste, zestaw tytułów wskazuje na to, że mamy do czynienia z cover bandem, czyli żabą, która podstawia łapę tam, gdzie konie kują. Już-już miałem odstawić Niebieskiego Floyda na półkę, gdy mój wzrok padł na dolepiony na opakowaniu zestaw nazwisk muzyków tworzących tę podejrzaną grupę.

Polityka 37.2008 (2671) z dnia 13.09.2008; Kultura; s. 65