Archiwum Polityki

Cytaty

Pięć tygodni ciężkich bombardowań Afganistanu przyniosło wreszcie rezultaty:

nagły odwrót talibów z północnej części kraju przyniósł miłą niespodziankę. Upadek Mazar-i-Szarif, Heratu, Kabulu, Dżalalabadu i innych miast daje nadzieje, że wkrótce Afganistan uwolni się od rządów talibów. Ale nie jest to wcale takie proste. Na południu może pójść z talibami dużo trudniej niż w północnej części kraju. Amerykanie mają teraz okazję udowodnić swoje prawdziwe intencje wobec Afganistanu. Mogą pomóc uchodźcom powrócić do domu, a w każdym razie do swojego kraju, mogą wesprzeć organizacje humanitarne, do tej pory raczej bezradnie próbujące zmierzyć się z problemami i zagrożeniami.

Istnieje też groźba, że opozycyjny Sojusz Północny poprzestanie na swoim. Zadowolony zdobyciem władzy na północy pójdzie raczej na podział kraju niż na śmiertelny pościg za talibami na południu. Każde zwycięstwo, które pozostawi talibom choćby skrawek ziemi i władzy, nie doprowadzi do ostatecznej rozprawy z Osamą ibn Ladenem i jego Al-Kaidą, będzie w istocie przegraną.

The Economist, Londyn

Polityka 47.2001 (2325) z dnia 24.11.2001; Cytaty; s. 14
Reklama