Archiwum Polityki

On, ona i on

[średnie]

Jak sugeruje polski tytuł, jest to film o trójkącie, która to forma geometryczna od początku kina trafnie wyobraża emocjonalne komplikacje bohaterów. Tu mamy jednak pewną modyfikację, można by powiedzieć, jest to trójkąt nierównoboczny, i to tak bardzo, że cała figura się chwieje. Zaczyna się wszystko w tonie pogodnym: małżeństwo z 15-letnim stażem, wydaje się, że poprawne, co wynika z pierwszych dialogów. Ale już za chwilę (szybciej niż przewidują to instrukcje pisania scenariuszy) mamy pierwszy zwrot akcji.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Kultura; s. 42
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >