Archiwum Polityki

Zyta, bój się Boga!

Odkąd zamieniła pracę naukowca na mandat poselski, przyjaciele często dzwonią do niej z wyrazami współczucia. A ją, choć trudno się do tego przyznać nawet przed samą sobą, polityka wciągnęła. W ciągu kilku miesięcy profesor Zyta Gilowska stała się jednym z najbardziej znanych parlamentarzystów.

Na liście wyborczej do parlamentu znalazła się przypadkiem. Pomagała wprawdzie opracować program wyborczy Platformy Obywatelskiej, ale sama o mandat poselski ubiegać się nie zamierzała. Prawybory PO w Lublinie wygrał lokalny biznesmen i to on miał być liderem listy w tym okręgu. Potem jednak okazało się, że należące do owego biznesmena firmy mają poważne kłopoty prawno-finansowe i trzej tenorzy (liderzy PO: Andrzej Olechowski, Maciej Płażyński, Donald Tusk) zaczęli rozglądać się za nowym kandydatem.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Społeczeństwo; s. 88
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >