Archiwum Polityki

Skąd ten Le Pen

Wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji jest wielkim i smutnym zaskoczeniem. Oczywiście, nie ma co nadmiernie tragizować. W drugiej turze wygra Jacques Chirac z luksusową przewagą. Skrajna prawica na dłuższą metę niewiele zyska na efemerycznym sukcesie. Ale niemniej tyle, że głosowanie na nią przestanie być teraz rzeczą wstydliwą, co niejednego dotąd powstrzymywało. Skoro optuje za Le Penem blisko dwadzieścia procent społeczeństwa, społeczno-moralny dyskomfort zanika. Tabu upada.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Stomma; s. 106
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >