Archiwum Polityki

Topowi jajogłowi

Plebiscyty na największych intelektualistów świata nie mają większego sensu – bo potęga rozumu nie podlega głosowaniu – ale pokazują, jak przesuwają się centra ideowych wpływów.

Mówi coś państwu nazwisko Fethullah Gülen? Mnie też nie mówiło, aż przeczytałem, że to numer jeden wśród intelektualistów na świecie. W każdym razie tak wyszło z plebiscytu w dwóch zachodnich magazynach idei, amerykańskim „Foreign Policy” i brytyjskim „The Prospect”. Są to pisma poważne, otwarte na świat, ale z pewnością redagowane nie przez muzułmanów. Ani przez admiratorów Gülena beja, choć mieszka on od lat w USA, a jego zwolennicy tworzą coś w rodzaju ruchu mistyczno-społecznego w kilkudziesięciu krajach.

Polityka 46.2008 (2680) z dnia 15.11.2008; Kraj; s. 40