Archiwum Polityki

Polityka i obyczaje

Wojsko okazało się dobrym wujkiem i zaproponowało stoczniowcom z upadających zakładów pracę. Mimo programu oszczędnościowego armia poszukuje wykwalifikowanych spawaczy, kierowców wielkich maszyn i innych fachowców. Związkowcy stoczniowi odrzucili propozycję, uzasadniając ów fakt marną płacą, jaką pobierają mundurowi. W ramach ratowania stoczni zagrożeni bezrobociem fachowcy założyli kółko różańcowe i postanowili codziennie odmawiać choć raz modlitwę w intencji uratowania swoich zakładów.

Polityka 7.2009 (2692) z dnia 14.02.2009; Polityka i obyczaje; s. 114
Reklama