Archiwum Polityki

Nasze stadiony

Dziś, tak jak przed tygodniem, będzie o piłce nożnej! I co z tego, że to samo? Premier od dwóch lat codziennie w kółko to samo, a ja nie mogę przez dwa tygodnie? Zresztą, można mnie nie czytać. Albo można przeczytać i się ze mną nie zgodzić. Tak! Można! Ja nie jestem premierem.

Wszyscy w Polsce żyjemy ostatnio piłką nożną do tego stopnia, że nawet nie przypuszczamy, do jakiego. W wulgarnym skrócie (felieton nie ma miejsca na subtelności) jest tak: zasady piłki nożnej okazały się ważne i pouczające, więc nasz rząd postanowił te zasady wprowadzić w życie społeczne.

Polityka 39.2007 (2622) z dnia 29.09.2007; Tym; s. 119
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >