Archiwum Polityki

Angel

Moda na filmowe biografie sławnych pisarzy skłania reżyserów do sięgania po nieco mniej znane nazwiska niż Molier czy Jane Austen, którym poświęcono ostatnio melodramaty w stylu „Zakochanego Szekspira”. W swoim pierwszym anglojęzycznym filmie „Angel” nadzieja francuskiego kina François Ozon („Basen”, „8 kobiet”) zainteresował się ulubienicą królowej Wiktorii, zapomnianą dziś pisarką Marie Corelli, która na przełomie XIX i XX w.

Polityka 34.2007 (2617) z dnia 25.08.2007; Kultura; s. 54
Reklama